Na zero z tyłu
Nie ma już śladu po inauguracyjnej porażce w szeregach Somfy. Beniaminek wysnuł odpowiednie wnioski i pewnie pokonał Keller. Wynik szybko otworzył Sebastian Wiktor, a jeszcze przed przerwą przewagę powiększył Paweł Karakuszka. Druga odsłona należała w pełni do Michała Burzeja. Zawodnik ten dwukrotnie pokonał Bartłomieja Frączka i tym samym ustalił rezultat wtorkowej potyczki. Dodając do tego czyste kontro Patryka Wronkowskiego wydaję się, że team Jarosława Stysiała tego lata będzie przeciwnikiem trudnym dla każdego.