Znowu na „styku”
BBH nie może znaleźć sposobu na pokonanie MERIT-u. „Niebiescy” w pierwszej rundzie byli minimalnie lepsi (2:1), a w rewanżu niewiele brakowało, aby znowu zainkasowali komplet punktów. W samej końcówce punkt „Czerwonym” strzałem z dystansu uratował Grzesiek Bieś. Kilka akcji wcześniej strzelecki impas MERIT-u przerwał Radek Halejcio.