Przypieczętowane
Corgi przypieczętowało swoje zwycięstwo za sprawą Krzysztofa Organka i paradoksalnie Tiago Oliveira, który samobójczo trafił do swojej bramki. Mecz, który każda z drużyn chciała kontrolować, dlatego większość gry toczyła się w środku pola. Sytuacje, które stwarzały drużyny nie szły w parze ze skutecznością.