Bezcenny triumf
Zwycięstwa, by pozostać w grze o miejsce w czołowej czwórce potrzebował Rafis. „Błękitni” osiągnęli zamierzony cel, chociaż po dwóch minutach przegrywali za sprawą dwóch trafień niezawodnego Sebastiana Stachela. Różnicę zrobił jednak Grzegorz Stasik. Zawodnik ten oprócz asysty pięciokrotnie pokonał Dawida Miazgę i zgłosił swój poważny akces do walki o koronę króla strzelców. Wtórowali mu Arkadiusz Chlebowski (dwa gole) i debiutujący w nowych barwach Kacper Półtorak, a kilkoma świetnymi interwencjami popisał się Krzysztof Dzień.