Zrobili swoje
Z olbrzymim animuszem środową potyczkę rozpoczęła marząca o wskoczeniu na podium Estate Zina, a szybkie gole Pawła Knapa i Kamila Mądro zapewniły olbrzymi margines błędu. Broni nie składała Flora Kraków, a rozmiary strat ambitnie niwelować próbował kompletujący hattricka Michał Kot. W samej końcówce rezultat ustalił Oliwier Bogusławski, a czwarta letnia wygrana teamu Juri Ziniaka stała się faktem.