Remitly z trzema punktami
Świetnie rozpoczął się ten mecz dla zawodników Remitly, którzy po piętnastu minutach gry prowadzili pewnie 3:0. Niewiele wskazywało na to, że rywale zdołają nawiązać walkę, jednak przebudzenie, które nastąpiło w szeregach zespołu „Assy” pod koniec pierwszej i na początku drugiej połowy pozwoliło im na wyrównanie. Ostatnie słowo należało jednak do Remitly i Wojciecha Liberackiego, który z trzema trafieniami na koncie pozbawił przeciwników nawet skromnej myśli o jednym punkcie.