Jak równy z równym
TechnipFMC drugi raz w sezonie pokonał Lockus, ale tym razem minimalnie. Nie było powtórki z 3. kolejki, kiedy to „Czarni” zostali rozbici aż 1:12. W rewanżu walczyli, jak równy z równym. Do przerwy po golu Olka Ciarki prowadzili 1:0, ale po zmianie stron wyrównał Adrian Kępa, a szalę na korzyść zespołu w białych koszulkach przechylił Piotrek Salisz.