Wymiana ciosów
Estate Zina już po trzech minutach prowadziła 1:0, po bramce Dawida Pilcha. Szybko odpowiedział Mateusz Kapusta. Znowu minimalnie wysunął się team w czarnych koszulkach, ale do przerwy był remis (2:2), za sprawą Sebastiana Stachela. Po zmianie stron drużyna Juriego Ziniaka „odjechała” na dwa trafienia, ale Brotherm nie dawał za wygraną i znowu złapał rywala! W końcówce szalę na stronę Estate Zina przechylił najbardziej doświadczony na boisku – Marcin Makuch.