Faworyt zrobił swoje
Prawdziwy strzelecki festiwal urządzili sobie gracze PGE Energia Ciepła. „Granatowi” w pełni panowali nad boiskowymi wydarzeniami i skrupulatnie powiększali zbudowaną przewagę. Prym w ofensywnych poczynaniach wiódł duet Maksymilian Prącik i Paweł Figacz, który skompletował po hattricku. Wtórowali im strzelec dwóch goli Kacper Nowakowski i dobrze dysponowany Sebastian Warszawa. Wszystko to sprawia, że Grzegorz Syjud i spółka dopisują pełną pulę i za sprawą potknięcia Panattoni robią milowy krok w stronę brązowego medalu.