Strzelecki festiwal
Sporo goli oglądaliśmy w meczu dwóch marzących o medalach zespołów. Pierwsza odsłona padła łupem GBC, a oprócz dwóch bramek Mateusz Ziółki do strzeleckiego kajetu wpisał się jeszcze Łukasz Pazdalski. Kiedy na dziesięć minut przed końcem hattricka skompletował Ziółko, a wysoką formę potwierdził Rafał Stary wydawało się, że rezultat 5:2 jest tym z gatunku bezpiecznych. Nic bardziej mylnego! Dwa trafienia Roberta Koleśnickiego i wykończenie Kacpra Gniadka sprawiły, że podział punktów stał się faktem!