Powroty po kontuzjach
Somfy dwukrotnie obejmowało prowadzenie, ale za każdym razem odpowiadało Onwelo. Do przerwy remisowo (2:2). Dopiero w drugiej połowie „Pomarańczowym” udało się odskoczyć na różnicę dwóch goli, a była to zasługa m.in. wracającego po kontuzji Kamila Piórkowskiego. Za wygraną nie dawał Paweł Karakuszka, ale jego dublet nie dał nawet punktu. Ostatecznie po bramkach Kamila Piórkowskiego (2), Wojtka Burchela (2) i Arka Wojtasika punkty powędrowały na konto Onwelo.