Dwie różne połowy
Kiedy po sześciu minutach Queen Bee za sprawą dwóch celnych strzałów Romana Kivniuka prowadziło 2:0 wydawało się, że pewnie sięgnie po pełną pulę. Co więcej, gracze w czarnych strojach utrzymali zbudowaną zaliczkę do końca premierowej odsłony i w dobrych humorach udali się na przerwę. Po zmianie stron z kapitalnej strony pokazał się Brotherm, który w swoim składzie ma niezawodnego Sebastiana Stachela. Zawodnik ten najpierw w pełni odrobił poniesione na początku straty, a potem w samej końcówce skompletował hattricka i zapewnił „Różowym” bezcenne zwycięstwo!