Kapitan robił, co mógł
Dawid Lis dwoił się i troił, aby Lockus zgarnął pełną pulę. Gol i dwie asysty przy trafieniach Maćka Witkowskiego i Alexandrosa Karhana nie wystarczyły. „Czarni” musieli zadowolić się remisem, choć prowadzili w tym starciu już 2:0. BBH się nie poddało i jeszcze przed przerwą wyrównało, a po niej Szymon Gawron wyprowadził „Czerwonych” na prowadzenie, którego nie udało się dowieźć.