Zaskoczeni
Z pewnością nie tak początek meczu wyobrażało sobie walczące o obronę tytułu Dynamo/Grand Building. Złoty medalista z zimy już po kilku minutach przegrywał 0:2, a z kapitalnej strony pokazał się Daniel Żołnierczyk. Gracze w białych koszulkach wysnuli jednak odpowiednie wnioski i już na przerwę udali się ze skromną zaliczką. Różnicę zrobił świetnie dysponowany Andrii Pishchevskyi. Po zmianie stron team Pavlo Starosty skrupulatnie powiększał przewagę, a dobrą formę potwierdzili Maks Kravets i Mark Ponomarenko. Wszystko to sprawia, że Dynamo/Grand Building dopisuję pełną pulę i potwierdza, że również i tym razem rywalizować będzie o złoto!