Wyborny debiut
Ważne dla walki o medale zwycięstwo odniosła Teva. Faworyt od początku zdominował rywala i szybko wyszedł na prowadzenie za sprawą Patryka Króla. Chwilę później było już 2:0, gdy pechową interwencją popisał się Szymon Nowak. MEGASTSTEM szukało okazji do zniwelowania strat, jednak świetnie między słupkami spisywał się debiutujący w nowych barwach Łukasz Tybulczuk. Ten skapitulował zaledwie raz, a trafienie Damiana Kasprzyka okazało się zbyt małym kalibrem, by dopisać do swojego dorobku chociażby „oczko”.