Zdecydowała końcówka
Sporo emocji dostarczyło spotkanie dwóch marzących o medalach zespołów. Premierowe minuty należały do beniaminka, a szybki gol Dawida Pilcha przybliżył do zgarnięcia pełnej puli. Z takim obrotem spraw nie zamierzał pogodzić Rafis, jednak w jego ofensywnych poczynaniach w pierwszej odsłonie zabrakło odrobiny skuteczności. „Błękitni” dopięli swego po zmianie stron, gdy stan boju wyrównał Bartosz Kościółek. Ostatnie słowo należało do Piotra Świątko, a jego bramka sprawia, że to Estate Zina może cieszyć z premierowych Extraklasowych punktów.