Niedosyt
O sporym niedosycie mogą mówić gracze WEBCONU. Prowadzili przez kilkanaście minut, ale jak tylko MSHG złapało wiatr w żagle i odrobiło straty z nawiązką jeszcze przed przerwą (4:3), to coś w grze „Czerwonych” się zacięło. W drugiej połowie za ciosem poszli Dominik Sambor i Mohamed Merzogui. Za wygraną nie dawali Eryk Szkred i Kamil Wędzina, ale to było za mało, aby wywalczyć chociażby remis.