s4e lepsze od Aon United, Sparta solidarnie z Korporatami...

Komentarze do wtorkowych spotkań...

DSC 0078 copy copy copy

II Liga A

Korporaci – Capgemini 4:1

Zbyt krótki zryw

Faworyzowani Korporaci zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami od pierwszych minut przejęli boiskową inicjatywę i szukali szans do objęcia prowadzenia. Sztuka ta udała się jeszcze w pierwszej części gry co prorokować mogło wysokie i przekonujące zwycięstwo. Nieoczekiwanie jednak do remisu doprowadziło Capgemini, pewnie egzekwując wywalczony rzut karny. Było to jednak wszystko, na co było stać we wtorkowy wieczór zawodników w niebieskich koszulkach, którzy nie dość, że nie poszli za ciosem, to jeszcze w kolejnych minutach stracili następne trzy gole zabierające całkowite nadzieję na zdobycz punktową i opuszczenie okupowanej ostatniej lokaty w tabeli.

Sparta – EC Engineering 4:1

Dobre złego początki

Liderująca przed ósmą serią gier Sparta w pierwszych minutach potyczki „wykazała się" sporym brakiem skuteczności, który sprawił, że na tablicy wyników wciąż utrzymywał się rezultat remisowy. A że jak to często na futbolowych boiskach bywa niewykorzystane okazje lubią się mścić, to EC Engineering kilka chwil później po jednej z kontr mogło cieszyć się ze skromnego prowadzenia. Znajdująca się w dolnej części stawki ekipa w czarnych koszulkach nie potrafiła jednak utrzymać korzystnego rezultatu i co raz bardziej zmęczona nie umiała poradzić sobie z „falowymi" atakami rywala. Konsekwencją tego stały się cztery gole „Zielonych" zapewniające komplet punktów i przodownictwo w klasyfikacji aż do następnego wtorku.

Kolporter – MPO Kraków 3:3

Skuteczny pościg

Emocji nie zabrakło w starciu walczących o lokatę na podium ligowych sąsiadów. Pierwsze minuty spotkania nie zapowiadały jednak takiego stanu rzeczy, za sprawą wybornej gry minimalnie wyżej notowanego MPO Kraków. Gracze w niebieskich koszulkach wyprowadzili bowiem trzy zabójcze ciosy, które zapewnić miały komplet punktów. Po raz kolejny jednak bezcenny w szeregach Kolportera okazał się Mariusz Wojtyga. Zawodnik ten dyrygował grą swoich kolegów i zmotywował ich do walki w drugiej części zmagań. Efekt okazał się piorunujący i po fantastycznej końcówce obie ekipy podzieliły się punktami, co sprawia, że walka o najniższy stopień podium na zakończenie pierwszej rundy zmagań zapowiada się arcyciekawie.

Total Fitness Concept – Mostostal Kraków 6:2

Rozstrzygnęli po przerwie

Do trzech razy sztuka? – nie tym razem! Patent na zawodników Mostostalu Kraków wydaje się mieć Total Fitness Concept. Gracze w różowych koszulkach w sezonie letnim jeszcze na poziomie trzeciej ligi wygrywali dwukrotnie, w obu przypadkach pokonując przeciwnika tylko jednym golem. Dziś, nie dość, że podtrzymali boiskową tradycję, to jeszcze zrobili to w sposób dużo bardziej przekonujący, aplikując aż sześć goli. Co warte odnotowania pierwsza połowa nie zapowiadała takiego obrotu spraw. Kluczowy jednak okazał się ostatni kwadrans, rozgrywany pod całkowite dyktando Total Fitness Concept. Efektem tego stało się najpierw wyjście na prowadzenie, a potem dorzucenie trzech trafień definitywnie rozstrzygających losy meczu. Tym samym beniaminek awansował na trzecią lokatę, co patrząc na skład ligi i przedsezonowe prognozy wydaje się być olbrzymim zaskoczeniem.

Idea Bank – INTERIA.PL 1:1

Sprawiedliwy remis

Po wywalczeniu remisu w poprzednim tygodniu z faworyzowaną Spartą INTERIA.PL za wszelką cenę chciała pójść za ciosem i zgarniając pełną pulę dołączyć do goniącego podium peletonu. Spotkanie z Ideą Bank nie należało jednak do najłatwiejszych i obfitowało w sporą dozę piłkarskich emocji. Jako pierwsza skromne prowadzenie wywalczyła ekipa Interii.pl, wykorzystując błąd golkipera przeciwników. Końcowe minuty należały jednak do „Bankowców", którzy pragnęli dopisać do swojego konta co najmniej „oczko". O ile udało się im w końcowych fragmentach wywalczyć gola na wagę remisu, o tyle na kolejne bramki zabrakło już czasu, co spowodowało, że obie ekipy w zamykającym wtorkowe boje spotkaniu zasłużenie podzieliły się punktami.

II Liga B

Sappi - Plac Nowy 1 5:5

Otwarcie kolejki pełne emocji...

Na otwarcie kolejki obejrzeliśmy świetne spotkanie. Początek meczu należał do Plac Nowy 1, który wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Przeciwnicy jednak nie odpuścili i w szybkim czasie odrobić straty z nawiązką. Kolejne minuty i druga połowa to wymiana ciosów. Jedna i druga drużyna próbowała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, lecz żadnej się to nie udało.

Extend Vision - Biprotech 5:1

Duch walki...

Extend Vision przystąpił do meczu tylko w 6- osobowym składzie. To postawiło Biprotech w roli zdecydowanego faworyta.
Boiskowa rzeczywistość pokazała, że pomimo osłabienia Extend Vision potrafi wygrywać. Od początku spotkania ,,czerwoni" postawili wszystko na jedną kartę. Zdecydowane ataki wyprowadziły ich na szybkie prowadzenie. Mimo przewagi jednego zawodnika Biprotech nie potrafił sprostać przeciwnikom. Słowa uznania należą się dla całej drużyny Extend Vision, która wielkiego ducha walki.

Aon - S4E 2:3

Wyrównana walka...

W kolejnym spotkaniu zmierzyły się drużyny walczące o awans. Tak jak zakładano całe spotkanie było bardzo wyrównane. Początek spotkania z delikatnym wskazaniem na S4E. Biało-czarni grali bardzo spokojnie zdobywając pole dokładnymi podaniami. Aon skupił swoją grę na szybkich kontratakach. W końcówce spotkania Aon miał szansę wyrównać wynik meczu lecz zabrakło szczęścia i cierpliwości w wykończeniu akcji.

Alexmann - Atal 1:3

Rzuty karne...

W czwartej minucie wynik otworzył Mateusz Kapusta, bezbłędnie wykorzystując rzut karny. Na początku drugiej odsłony świetnie do prewrotki złożył się Anthony Schacherer, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na słupku. W odpowiedzi Atal podwyższył na 0:2. Ponownie rzut karny wykorzystał Mateusz Kapusta. Na pięć minut przed końcem meczu wszędobylski zawodnik Atalu trafił ponownie, kompletując tym samym hattrick. W jednej z ostatnich minut Alexmann zdobył gola honorowego.

iCar II - Oknoplast 1:5

Pewnym krokiem do awansu...

W ostatnim dzisiejszym meczu Oknoplast pokazał że nie ma sobie równych w lidze. Po wyrównanym początku, z każdą kolejną minutą biali przejmowali kontrolę na boisku. iCar II bardzo mądrze rozpoczął, rozgrywał piłkę i próbował ataku pozycyjnych, lecz nie znalazło to odzwierciedlenia w zdobyczy bramkowej. Oknoplast w swoim stylu głównie ataki przeprowadzał na skrzydłach. Trzeba jednak przyznać, że w całym spotkaniu ani na chwilę nie było zagrożone zwycięstwo Oknoplast, ktory pozostaje niepokonaną drużyną w lidze.

III Liga B

u2i - mytaxi 0:7

Taksówkarze górą

Obie drużyny pojawiły się w pełnych składach w dzisiejszym spotkaniu. Mytaxi od początku ostro zaatakowało, stwarzając groźne akcje i bardzo szybko wyszło na dwubramkowe prowadzenie. Przez kolejne minuty spotkania gracze wspomnianego zespołu kontrolowali . gryprzebieg W drugiej połowie dalekim podaniem popisał się Robert Koperek, stwarzając idealną sytuację sam na sam z bramkarzem dla Jarosława Mistarza, który bez wahania zamienił ją na trzeciego gola dla taksówkarzy. Przebieg spotkania w końcówce nie uległ zmianie i taksówkarze odnieśli wysokie zwycięstwo. Na wyróżnienie zasługuje bramkarz mytaxi – Andrzej Drab, który zachował czyste konto.

IAG GBS - Fluvius 0:4

IAG GBS dalej bez punktów

W meczu drużyn z dołu tabeli strzelanie rozpoczął Marcin Miarka, gracz zespołu Fluvius. Pierwsza połowa zakończyła się trzybramkowym prowadzeniem wspomnianej drużyny. Początek drugiej odsłony spotkania to istne "deja vu" otwarcia pierwszej - identycznie strzelanie rozpoczął Fluvius, tym razem Bartosz Szewczyk, wpisał się na listę strzelców. Tym razem jednak gracze Fluviusa nie kontynuowali strzeleckiego popisu i ich licznik zatrzymał się na czterech golach.

Frapol - Porsche 4:3

Walka do ostatniej minuty

Pierwszy gol wpadł dopiero w 7. minucie spotkania, zdobył go gracz Frapolu - Marcin Mituś. Kolejnego gola Frapol zdobył grając w przewadze dwóch zawodników, spowodowaną dwiema żółtymi kartkami dla graczy Porsche, za zbyt twardą grę. W końcówce pierwszej połowy Marcin Seweryn strzelił gola kontaktowego dla "zielonych". Druga połowa rozpoczęła się bardzo szczęśliwie dla Porsche, które po golu Wojciecha Pajora zdołało wyrównać wynik spotkania. Kolejne minuty były bardzo wyrównane, obie drużyny dorzucił jeszcze po jednym golu. Dopiero w ostatniej akcji meczu drużyna Frapolu zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

IG - IMS Budownictwo 1:9

Kolejne zwycięstwo IMS Budownictwo

W dzisiejszym spotkaniu wicelider podejmował ostatnią drużynę tabeli. Początkowo gra wyglądała zaskakująco dobrze po obu stronach boiska. Dopiero w 11. minucie gracze IMS przełamali się i zdobyli pierwszego gola po fatalnym błędzie bramkarza rywali. IG miało szansę wyrównać z rzutu karnego, którego otrzymało za rękę w polu karnym - Jakuba Majki, który w konsekwencji tego zdarzenia otrzymał czerwoną kartkę, ale bramkarz IMS świetne wywiązał się ze swojej roli. Druga połowa rozpoczęła się bardzo dobrze dla IMS. Budowlańcy, całkowicie zdominowali grę, dorzucili jeszcze 8 bramek i zdobyli kolejne ważne punkty w drodze po tytuł.

Valeo - Bloober Team 15:3

Pogrom z udziałem Valeo

Już w drugiej minucie spotkania padł pierwszy gol, którego ku zdziwieniu zdobył gracz Bloober Team – Sławomir Kiermasz, pokonując bramkarza lidera tabeli. W przeciągu 1 minuty drużyna Valeo zdobyła 3 gole - Michał Rewaj wraz z Kamilem Mazurkiem, zagrali trzy świetne akcje! Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie należała do lidera tabeli, który przejął inicjatywę i zdominował całe pole gry. Druga połowa nie przyniosła zmiany obrazu gry. Valeo „przycisnęło" rywala jeszcze mocniej i w imponujących rozmiarach wygrało mecz.