Hit dla APLA. Na Poradę nie ma rady...

DSC08151

Komentarze do poniedziałkowych spotkań...

I Liga A

Teva - Allior Bank 2:0

Pojedynek z dna tabeli...

Pierwsze dzisiejsze spotkanie nie było zbyt emocjonujące.
Akcja meczu głównie toczyła się w środku boiska. Spotkanie nie obfitowało w wiele okazji bramkowych. Wyższość w tym spotkaniu potrafiła pokazać Teva która po umiejętnie wykorzystała nieliczne okazje bramkowe.
Dzięki zwycięstwu Teva oddala się od miejsca spadkowego.

Format - Tesco 7:1

Kunszt Dawida Goduli...

Obie drużyny przystąpiły do spotkania z takim samym bilansem punktowym.
Dzisiejsze spotkanie nie oddało jednak wyglądu tabeli. Od samego początku Format rozpoczął oblężenie bramki przeciwnika. Szybko objęte prowadzenie zi z każdą minutą Format powiększał swój dorobek bramkowy. Drużyna Tesco wyglądała dziś na murawie bardzo słabo i potrafiła tylko zdobyć honorową bramkę w tym spotkaniu. Kapitalny występ w tym meczu zaliczył Dawid Godula który zdobył 4 bramki a przy dwóch dodatkowo asystował

FMCTI - HCL Poland 6:3

Ofensywna gra obu zespołów...

To spotkanie było bardzo emocjonujące prowadzone w bardzo szybkim tempie.
Zwycięstwo FMCTI mogło wyglądać jeszcze bardziej wyraźnie wygrać to spotkanie lecz mimo 6 straconych bramek , bramkarz HCL Alberto Jesus Martin Redondo spisywał się znakomicie.
Akcja meczu przenosiła się przez cały przebieg meczu od bramki do bramki.
Z perspektywy widza mogliśmy doświadczyć świetnego ofensywnego spotkania.

Hostel Deco - Dedax 4:1

Łatwe zwycięstwo Hostel....

Od samego początku do końca Hostel miał kontrolę w tym spotkaniu.
Przemyślana i zespołowa gra była dziś kluczem do zwycięstwa.
Przeciwnicy nie umieli sobie poradzić z długą wymianą podań przez ,, Czerwonych".
Dedax sam próbował swoich sił w kontratakach , lecz nie przynosiły one wymaganego efektu. Po dość jednostronnym spotkaniu Hostel dopisuje 3 oczka do swojego dorobku.

iCar - Amara 3:2

Blisko niespodzianki...

W obecnym sezonie Icar jest zdecydowanym faworytem ligi , potwierdzając to na boisku.
Jak można było się spodziewać to ,, Żółci " wyszli na prowadzenie w tym spotkaniu.
W kolejnych minutach Icar dążył do podwyższenia rezultatu lecz po świetnej kontrze Amara doprowadziła do remisu.
Na chwilę przed końcem spotkania Amara strzeliła bramkę na 2:1 i mieliśmy małą sensację.
Druga część spotkania to przewaga Icara który potrafił odwrócić losy spotkania na swoją korzyść.

III Liga A

Prisjakt – Appdate 3:4

Popisy techniczne

Już w 3 min rywala celnym strzałem z dystansu zaskoczył Patryk Izydorek. Stracona bramka podziała pozytywnie na Prisjakt, który dość szybko wyrównał za sprawą trafienia Jakuba Skrzyniarza. Kapitan ,,Granatowych'' napędzał wiele akcji swojego teamu, ale prosty błąd w kryciu przy rzucie rożnym sprawił, że znowu trzeba było gonić wynik. Po raz drugi, jak na kapitana przystało, sygnał do walki o komplet punktów dał Jakub Skrzyniarz. W drugiej połowie po raz pierwszy prowadzenie w tym meczu objął Prisjakt. Akcję meczu przeprowadził Jakub Fujawa, który z dziecinną łatwością ograł obrońców, minął bramkarza i skierował futbolówkę do siatki. Appdate odrobiło straty z nawiązką. Na 3:3 z rzutu karnego trafił Wojciech Brożek, a wynik konfrontacji ustalił Jakub Mojecki, który wykazał się sprytem i umiejętnościami technicznych w akcji na wagę wygranej.

mBank – Sygnity 5:0

Bez bramkarza ani rusz

Sygnity do starcia z mBankiem przystępowało bez nominalnego bramkarza, a to nie wróżyło zbyt dobrze. Pierwsza akcja ofensywna ,,Bankowców'' zakończyła się powodzeniem, a piłkę do bramki z najbliższej odległości skierował Ernest Solak. Sygnity nie składało broni. Coraz odważniej atakowało, ale brakowało im szczęścia. Najpierw trafili w słupek, a chwilę później piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. Po raz kolejny sprawidziło się stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych okazjach. Jeszcze przed mBank dwukrotnie dobił przeciwnika. Tego dnia Tomasz Szydło, lider klasyfikacji strzelców, był osamotniony w atakach, a proste straty kończyły się groźnymi kontrami. Hat-tricka w tym pojedynku skompletował Ernest Solak, który znajdował się w polu karnym w odpowiednim czasie i we właściwym miejscu.

Asseco Active Team – Capita 0:5

Dyrygent Pliszka

Centymetrów zabrakło, aby to Asseco jako pierwsze zdobyło gola. Wracający po kontuzji Roland Kmiecik strzelił minimalnie obok słupka. Świetne zawody rozgrywał Piotr Pliszka, z którym zawodnicy w błękitno-czarnych strojach kompletnie sobie nie radzili. Piotra, pod nieobecność Adama Bielskiego, było wszędzie pełno. Brał on udział przy 4 z 5 trafień dla Capity. W końcówce pierwszej połowy nie trafił z bliskiej odległości do pustej bramki, ale przy bramkach był już dokładniejszy. Często przerywał ataki Asseco, wyprowadzając groźne kontry. Ekipa Marka Paduszyńskiego dzielnie walczyła o honorowe trafienie, ale brakowało zimnej krwi pod bramką przeciwnika. Zwycięstwo Capity mogło być jeszcze wyższe, ale w kilku sytuacjach swoje bramkarskie umiejętności zaprezentował Miłosz Dłuski.

Deutsche Bank – APLA 1:5

Na Poradę nie ma rady

Hitowe starcie w III Lidze A, bo tak określano konfrontację Deutsche Banku z APLĄ, na pewno nie rozczarowało. Na boisku mieliśmy sporo walki, obie ekipy często dochodziły do okazji strzeleckich, a końcowy rezultat meczu może być nieco mylący. Wśród ,,Bankowców'' wyróżniał się Radosław Nowak, który gdy tylko miał trochę miejsca, oddawał niebezpiecznie strzały w kierunku bramki oponenta. W 10 min ,,Granatowi'' sprezentowali liderowi gola. Piłkę po dośrodkowaniu Marcina Porady z rzutu rożnego do własnej siatki skierował jeden z zawodników Deutsche Banku. Jeszcze przed przerwą APLA podwyższyła prowadzenie. Druga połowa to koncertowa gra Marcina Porady, któremu tego dnia wychodziło praktycznie wszystko. Krew zawodnikom APLI podgrzał nieco Radosław Nowak (gol z rzutu wolnego na 3-1), ale szybko temperaturę schłodził zawodnik z ,,szóstką'' na plecach, zdobywając swoją trzecią i czwartą bramkę w tym meczu.